Uaktualnij Flash Playera
Uaktualnij Flash Playera
 
 
Uaktualnij Flash Playera
 

Miejmy odwagę płynąć pod prąd

Z o. dr. Krzysztofem Bielińskim CSsR, rektorem Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Katarzyna Cegielska

Ojcze Rektorze, jak po pierwszym roku kierowania uczelnią postrzega Ojciec WSKSiM i młodych ludzi tu studiujących?
- Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej istnieje na mapie uczelni w Polsce dopiero od siedmiu lat. Zdawałem więc sobie sprawę, że podejmuję pracę w młodej, rozwijającej się uczelni. Jestem jednak zaskoczony witalnością tej młodości. Współpracuję z bardzo młodym i kreatywnym zespołem ludzi zarządzającym uczelnią - to wielka radość. Codziennie jestem pośród dobrej, pięknej, w większości mierzącej wysoko i, co niezmiernie ważne, kochającej Boga, Kościół i Polskę młodzieży - to ogromna siła i nadzieja, które dają dużą satysfakcję z tej pracy!

W uczelni panuje zasada mistrz - uczeń. Studenci rzeczywiście mają szansę pobierać nauki u najlepszych profesorów...
- To jest kolejne ważne dla mnie doświadczenie pracy w WSKSiM w Toruniu. Naszą uczelnię tworzą wybitni profesorowie i pracownicy akademiccy, tak pod względem osobistych osiągnięć i umiejętności naukowych, jak i osobowości. Oni przekazują młodzieży nie tylko wiedzę, ale i mądrość życia. Nasi profesorowie uczą młodych, jak budować dom swojego życia mądrze, tzn. na skale, którą jest Chrystus i Kościół. Nie będę wymieniał nazwisk, zainteresowanych odsyłam na naszą stronę internetową (www.wsksim.edu.pl) lub do systematycznej lektury "Naszego Dziennika", tam z uzasadnioną dumą w sobotnio-niedzielnym wydaniu przedstawiamy naszą profesurę! W naszej uczelni panuje też osobowe, indywidualne podejście do studenta. Nie jest on jedynie numerem indeksu. Każdy student może czuć się ważną jednostką uczelni, traktowany jest bowiem podmiotowo, posiada bezpośredni dostęp do każdego z profesorów. Poza tym rzeczą niezwykłą dla społeczności akademickiej uczelni wyższej w Polsce, ale za to charakterystyczną dla WSKSiM w Toruniu, jest fakt, że w każdy czwartek w południe studenci, profesorowie, pracownicy i władze naszej uczelni spotykają się razem na Eucharystii. Plan czwartkowych wykładów tak układamy, że każdy może wziąć udział w tej wspólnej modlitwie.

Jakimi sukcesami może poszczycić się ta młoda uczelnia?
- Kończymy właśnie siódmy rok działalności. Mamy już studia I i II stopnia, tzn. możemy nadawać tytuły zawodowe licencjata i magistra. Za kilka dni mury naszej uczelni opuszczą pierwsi magistrowie. Teraz pilnie przygotowują się do egzaminu magisterskiego! Dysponujemy bogatą ofertą studiów podyplomowych. Nasi absolwenci po kierunkach fundusze unijne czy grafika komputerowa - techniki multimedialne otrzymują ciekawą pracę, osiągają sukcesy zawodowe. Wykształceni u nas dziennikarze, specjaliści od prasy, radia i telewizji bardzo chętnie zatrudniani są przez media w Polsce.

Uczelnia, szczególnie w minionym roku akademickim, doświadczana była dyskryminującymi zabiegami ze strony władz. Czego boi się rząd, czego boi się Unia Europejska, skoro tak starają się utrudnić rozwój WSKSiM?
- Unia Europejska systematycznie i niestety skutecznie pracuje nad wyrzucaniem kolejnych Bożych przykazań z ustawodawstwa konstytucyjnego. Pracuje też nad zamknięciem drzwi naszych szkół i uczelni przed Bogiem i Kościołem. WSKSiM jest uczelnią budującą na wartościach chrześcijańskich. Zawołanie, które postawiliśmy sobie za program, jest wpisane w herb uczelni: "Fides, Ratio et Patria!". Rozum, który nie odrzuca wiary i razem pracują dla dobra Ojczyzny - to jest nasz program. Z tego względu nie pasujemy do Unii Europejskiej, jesteśmy niewygodni, dlatego utrudnia się nam życie. Boleję nad tym, że czynią to również Polacy piastujący wysokie ministerialne urzędy. Po chytrym zabiegu wprowadzenia nowego, w momencie rozpisania konkursu niewymaganego wcale kryterium na rzecz odebrania nam prawa do rozwoju (przypomnę, chodziło o możliwość nadawania doktoratów przez uczelnię), tzn. skreślenia nas z listy projektów dofinansowywanych przez Unię i odebrania nam dotacji finansowych na przygotowany przez naszą uczelnię projekt Inkubatora Nowoczesnych Technologii, straciłem zaufanie do troski państwa o dobro wszystkich polskich obywateli. Czy jeszcze je kiedyś w sobie odbuduję? Czekam z nadzieją na lepsze, tzn. sprawiedliwe, niedyskryminujące katolików rządy...

Władze uczelni, jak widać, się nie zniechęcają. W tym roku akademickim uczelnia podpisała porozumienie z Fundacją Zachodniej Cywilizacji i uruchamia od nowego roku akademickiego studia kulturoznawcze w języku angielskim przez internet dla studentów spoza Polski - także z Europy, co jest nowością i trzeba zwrócić na to uwagę...
- Ojciec Święty Benedykt XVI w encyklice o chrześcijańskiej nadziei dał nam niezwykłe wsparcie: "Możemy otworzyć samych siebie i świat, aby wkroczył Bóg: Bóg prawdy, miłości i dobra. (...) To ma sens, nawet jeśli pozornie nie daje rezultatów lub wydaje się, że jesteśmy bezsilni wobec przewagi sił przeciwnych" ("Spe salvi" nr 35). Dlatego nie zniechęcając się aktualną bezsilnością wobec polskich sił ministerialnych i brukselskich europarlamentarnych, podejmujemy to, co jest możliwe. Z amerykańską Western Civilization Foundation kształcić będziemy młodzież na odległość przy zastosowaniu tak popularnej wśród młodego pokolenia pracy przy komputerze. To profesorowie amerykańscy zobaczyli ogromną szansę dla młodzieży we współpracy z naszą uczelnią. Jest to niezwykły paradoks: gdy w kraju cię dyskryminują, w Ameryce odkrywają twoją wartość! Od października studenci spoza Polski mogą zdobywać na naszej uczelni tytuł licencjata. Kiedy rozpoczynaliśmy ten projekt, myśleć mogliśmy jedynie o studentach spoza Europy, ale w czerwcu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego poszerzyło tę możliwość także o wszystkie kraje europejskie. 60 proc. wykładów prowadzić będziemy przez internet. Czas wakacji będzie okresem wykładów u nas, w campusie akademickim w Toruniu. Będzie to także okazja do poznawania na miejscu chrześcijańskich korzeni naszej cywilizacji.

Nowym kierunkiem na studiach podyplomowych jest od zimowego semestru polityka ochrony środowiska - kompensacja przyrodnicza, od października można będzie także studiować podyplomowo retorykę i komunikację społeczną... Kogo Ojciec Rektor szczególnie zachęca do podjęcia tych studiów?
- Jedna z codziennych gazet obwieściła światu kłamstwo (niestety, zbytecznie czekać nam na przeprosiny!) o nielegalności rozpoczętego przez nas w marcu kolejnego kierunku studiów podyplomowych: polityka ochrony środowiska - kompensacja przyrodnicza. Wypowiedzieć się musiało na ten temat ministerstwo, które oczywiście potwierdziło prawo naszej uczelni do prowadzenia tego kierunku! Zachęcam do zajrzenia na uczelnianą stronę, tam, u źródła, przeczytają państwo bieżące relacje studentów z wykładów i z ciekawych terenowych warsztatów na tej specjalności. Chciałbym jednak wspomnieć o najnowszej propozycji naszej uczelni. WSKSiM rozpoczyna w październiku 2008 r. nowy kierunek studiów podyplomowych: retoryka i komunikacja społeczna. Jest to propozycja, która wynika ze wzrastającego coraz bardziej zapotrzebowania ze strony nauczycieli, samorządowców, polityków, także kapłanów, którzy dostrzegają konieczność pięknego i mądrego mówienia, dobrej prezentacji przed kamerą, przekonywującego przemawiania na forum publicznym, pisania interesujących tekstów, doskonalenia nabytych już umiejętności komunikacyjnych. Przygotowany przez nas dwusemestralny program studiów przewiduje między innymi takie przedmioty, jak: retoryka stosowana, podstawy komunikacji społecznej, działalność rzecznika prasowego, stylistyka i kultura języka, podstawy retoryki klasycznej, sztuka argumentacji, emisja głosu z elementami dykcji, warsztaty oratorskie, warsztaty z przygotowania tekstów pisanych itp. Zajęcia prowadzić będą wybitni wykładowcy akademiccy oraz doświadczeni praktycy, na co dzień posługujący się żywym słowem: aktorzy, dziennikarze, politycy, specjaliści od pracy nad głosem. Do prowadzenia zajęć wykorzystywany będzie posiadany przez nas najnowocześniejszy sprzęt radiowo-telewizyjny oraz komputerowy. Serdecznie zapraszam! Już słyszę, że propozycją tą zainteresowani są np. kapłani!

Co powiedziałby Ojciec Rektor młodym ludziom zastanawiającym się nad wyborem uczelni?
- Ludzie młodzi mają we krwi poszukiwanie sensu i celu swojego życia. Ludzie młodzi mają wielkie ideały, chcą nieprzeciętnie przeżyć swoje życie, chcą w nim coś wielkiego osiągnąć, coś niebanalnego po sobie zostawić. Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu jest dla takich właśnie młodych ludzi. W nazwie naszej uczelni umieściliśmy słowo "kultura". Kultura to sposób bycia człowiekiem. To życie uporządkowane, które ma swój cel. Dzisiaj w społeczeństwie, a zwłaszcza na uczelniach, obserwujemy batalię o rozum. Dziś trzeba być uzbrojonym w myśl, która rozpoznaje rzeczywistość. Kadra naukowa WSKSiM w Toruniu to ludzie, którzy "mówią, myślą i działają w Prawdzie!", to naukowcy, którym rozum nie przeszkadza wierzyć. Warto pobierać naukę u boku prawdziwych mistrzów. Warto studiować dziennikarstwo, politologię, kulturoznawstwo, informatykę, techniki multimedialne, kompensację przyrodniczą, a nawet zasady wykorzystania funduszy unijnych razem z tymi, którzy odnaleźli sens i mają ambicję uczynić coś wielkiego dla Kościoła, Polski, zachodniej cywilizacji.
A jeśli do tego najważniejszego atutu WSKSiM dodać jeszcze takie aspekty, jak: komfortowe warunki studiów, znakomicie wyposażone pracownie, dostęp do atrakcyjnych praktyk w radiu, telewizji, parlamentach - europejskim i polskim, wyjazdy zagraniczne, to nad czym się tu zastanawiać? Chyba że nad jedną rzeczą: czy mam w sobie tyle odwagi, by płynąć pod prąd. Wszystkim szlachetnym młodym Polakom stawiającym sobie to właśnie pytanie chcę jednak powiedzieć: w murach WSKSiM spotkasz wielu młodych, którzy tę odwagę mają! Dołącz do nas! Razem uczynimy coś wielkiego!

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 21-22 czerwca 2008, Nr 144 (3161)

 

 

 

   

 
© WSKSiM 2002-2007