Uaktualnij Flash Playera
Uaktualnij Flash Playera
 
 
Uaktualnij Flash Playera
 

Nie spodziewałem się, że WSKSiM daje tyle możliwości

Wybór uczelni to jedna z najważniejszych decyzji stojących przed każdym młodym człowiekiem trzymającym w ręku świadectwo maturalne i zadającym sobie pytanie: i co dalej, co powinienem dalej czynić? Ja przed takim dylematem stanąłem dokładnie trzy lata temu, pełen wątpliwości. Zdezorientowany i nieco zagubiony wśród wielu ofert edukacyjnych setek uczelni w kraju, zdecydowałem się na studia w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Dzisiaj z perspektywy czasu i doświadczenia bez wahania mogę stwierdzić, że była to właściwa decyzja. To tutaj rozpoczęła się moja prawdziwa przygoda z dziennikarstwem. Na dobry początek było to spotkanie w Radiu Maryja i udział w audycjach młodzieżowych. Następnie już na drugim roku studiów, po pierwszych szlifach radiowych, zasiadłem przed kamerami telewizyjnymi - prowadząc serwis informacyjny w Telewizji Trwam. Zrozumiałem, z jak wielką odpowiedzialnością łączy się ta praca, mogłem obserwować zaangażowanie wielu osób w powstanie audycji informacyjnej. Praktyka w Telewizji Trwam dała mi szansę zdobycia doświadczenia, tak niezbędnego w pracy dziennikarskiej. Szczerze mówiąc, przekraczając progi toruńskiej WSKSiM, nie spodziewałem się, że uczelnia ta daje tyle możliwości rozwoju i zdobycia interesującego zawodu. To tylko namiastka tego, co czeka przyszłych studentów - nie sposób wymienić wszystkiego. Możesz mi wierzyć lub nie, drogi maturzysto! Ja nie żałuję tego, że miałem okazję studiować w WSKSiM. Jedyne, co mogę zrobić, to polecić ci tę uczelnię.

Tomasz Burza, absolwent studiów licencjackich WSKSiM - dziennikarstwa i komunikacji społecznej

"Nasz Dziennik" Czwartek, 7 sierpnia 2008, Nr 184 (3201)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

 
© WSKSiM 2002-2007